Polskie firmy a w szczególności startupy coraz częściej eksportują. Obecnie skala eksportu to już dobre kilkanaście procent bliżej dwudziestu. Czyli nawet jedna mikro, mała czy średnia firma na pięć eksportuje. A jak eksportuje to i często także importuje.

Przykładowe ostatnie zapytanie ofertowe od przedsiębiorcy:

„Znajomość nowych technologii i ecommerce. Wystawiamy i otrzymujemy faktury z różnych krajów. Prowadzimy sprzedaż w formie abonamentu miesięcznego (tworzymy aplikację dla sprzedawców internetowych w modelu SaaS). Faktury generowane są przez nasz wewnętrzny system. Możemy je eksportować dalej do dowolnego formatu pliku. Software który tworzymy umożliwia także tworzenie faktur naszym użytkownikom, szukamy również doradztwa w tym zakresie. Nasi użytkownicy tworzą faktury każdego rodzaju dla zamówień z całego świata, potrzebna jest szeroka wiedza w tym zakresie.

Nie chcielibyśmy jednak nic wysyłać pocztą a w razie czego robić wszystko elektronicznie.”

Mamy w takim zapytaniu nie tylko specjalistyczne słownictwo, ale także prośbę o doradztwo w zakresie międzynarodowego fakturowania. Do tego dochodzi w pełni elektroniczna księgowość. Takie są teraz młode firmy i księgowi chcąc sprostać oczekiwaniom powinni wyjść im naprzeciw.